Pamięć dla ludzi. Ludzi posiadających rodziny, plany przyszłościowe, marzenia.
Aspekt nieudolnej, korupcyjnej i wadliwej polityki warty pominięcia.
Nie potrafię sobie wyobrazić momentu, w którym skrzydło zahaczyło o gałęzie drzew.
Myśli pasażerów, ich pełnych obłędu i strachu oczu.
Ich ostatnich słów, spojrzeń, krzyków.
Widzisz i grzmisz. Znowu.
Pozwalasz na tragedię, zezwalasz na śmierć niewinnych.
A przecież nie potrzebujesz ofiar. Największą ofiarą jest miłość, wiara i dobro. Po co krew?
Nastrój:
tagi: